Jako, że dzisiaj Wielka Sobota, postanowiłam się skupić na świętach. W Polsce, w zależności od regionu święta przebiegają podobnie. Ale w innych krajach Wielkanoc wygląda różnie.
W Hiszpanii ludzie podczas Wielkiego Tygodnia wychodzą na ulice i biorą udział w procesjach, poprzebierani w stroje przypominające te, w które ubierano ludzi ukaranych przez inkwizycje. We Włoszech z kolei tradycyjnym ciastem jest Colomba, czyli gołębica, bo właśnie taki przybiera kształt i jest to babka z migdałami. Natomiast w Austrii i Niemczech dzieci w tym czasie szukają różnych słodkości. W Jerozolimie odbywają się drogi krzyżowe tam, gdzie kilkaset lat temu wszystko wydarzyło się naprawdę. Czesi w piątek malują pisanki. Tego dnia kupują także biszkoptowe baranki, a pozostałe dni, to czas zadumy. W Australii bardzo popularne jest spożywanie wspólnie wielkanocnego śniadania w gronie ubogich, a tradycyjny wielkanocny posiłek składa się z wieprzowiny i kurczaka, smażonego z ziemniakami, marchewką i dynią. Natomiast w Szwecji zwyczajem jest przebieranie się za wielkanocne wiedźmy. Dzieci spacerują od domu do domu i ofiarowują świąteczne kartki w zamian za łakocie.
Jak widać co kraj to obyczaj. Ja jednak będę wierna Polskim tradycjom. U nas są najdłuższe palmy w Lipnicy Murowanej, święcenie pokarmów w Wielką Sobotę, Śniadanie Wielkanocne w gronie rodzinnym, a w poniedziałek Śmigus Dyngus. Ja zdecydowanie bardziej wolę Wielkanoc od Bożego Narodzenia. Te święta są weselsze. Wielkanoc to taki czas, w którym powinniśmy się wszyscy cieszyć.
Zdjęcie takie sobie, z przygotowań do Wigilii Paschalnej w Kościele Mariackim. Na mnie zawsze robi wrażenie ten cały wyciemniony, monumentalny kościół. W ogóle Bazylika Mariacka jest niesamowita. Góruje nad całym Rynkiem Głównym.
Ja ze swojej strony życzę wszystkim Wesołych Świąt w rodzinnym gronie. Dużo szczęścia i miłości. Smacznego jajka i kiełbaski. Mokrego Dyngusa, choć pogoda nam raczej nie dopisze. I wszystkiego o czym marzycie.
;)
K.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz