Dziś i w najbliższych dniach media i cały świat, a przynajmniej znaczna jego większość, będzie obserwować to, co dzieje się w Rzymie. Około 17.00 115 kardynałów zostanie zamkniętych w Kaplicy Sykstyńskiej, by wybrać nowego Biskupa Rzymu. Benedykt XVI wprowadził sporo zamieszania swoją abdykacją. Nie przygotował nikogo na to, że zrezygnuje. Jednak 28 lutego zakończył swój pontyfikat, a teraz kardynałowie mają spory problem.
Jak dla mnie organizacja konklawe nie przebiegła zbyt sprawnie. Benedykt XVI, nie zrezygnował z dnia na dzień, tylko poinformował o tym z dość znacznym wyprzedzeniem, a kardynałowie i tak dotarli do Rzymu tuż przed początkiem ich obrad. Spierali się co do terminu konklawe... (Nie wiem, czy tylko ja zdaje sobie sprawę z tego, że za niedługo Wielkanoc?) Ale w końcu doszli do porozumienia.
W mediach wymienia się obecnie dwóch głównych kandydatów: arcybiskupa Mediolanu kardynała Angelo Scolę i kardynała z Brazylii Odilo Scherera. Jak dla mnie, nowy papież powinien być przede wszystkim młody, by jego pontyfikat trwał dłużej. Aczkolwiek biorąc pod uwagę wiek wszystkich elektorów, najmłodszy ma ponoć 55 lat.
Czytając wiadomości na różnych portalach, bądź oglądając telewizję, mam wrażenie, że każdy podaje co innego. Ale cóż, konklawe to konklawe i jest objęte wieloma tajemnicami. Odnoszę wrażenie, że wybór nowego papieża do szybkich należeć nie będzie, ale nigdy nic nie wiadomo. Gdy kardynałowie wybiorą, wtedy pewnie wszyscy będą się zastanawiać, czy to dobry wybór, czy nie. Potrzebny jest pewien powiew świeżości w Kościele i gdy okaże się, że nowy papież będzie spoza Europy, to może wcale nie będzie to zły wybór.
Ja zamierzam śledzić na bieżąco to, co dzieje się w Watykanie, bo obecnie jest to sprawa niezwykle ważna w kwestii Kościoła i nie tylko.
;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz