Pierwszy dzień ferii świątecznych i w moim przypadku w ogóle nie był wolny i leniwy. Na tyłku usiadłam sobie dopiero wieczorem. Latałam po całym mieście z kilku różnych powodów. Na szczęście ta wymarzona pogoda się nieco poprawiła. Rano w Krakowie zaświeciło nawet słońce, potem się nieco popsuło, ale było w miarę przyjemnie. Na dzisiaj miałam tyle planów i właściwie żaden nie wypalił. Miałam się ogarnąć i pouczyć na nadchodzące kolokwium z literatury i nic.
W związku z tym,że u mnie od rana było świąteczne pieczenie, tak i ja popołudniu wzięłam się za małe co nie co. Mam nadzieję, że wyjdzie okej. To było takie małe eksperymentowanie. Gdy będzie dobre, to się podzielę :) Maja wyjść mocno czekoladowe serduszka. Może się uda.
Święta coraz bliżej i jutro mam w planach porządki, ale mam nadzieję, że uda mi się skończyć książkę, którą ostatnio zakupiłam. Naprawdę, outlet na trzecim piętrze w Empiku jest cudowny. Wszystkim polecam. Ja zawsze jak tam wejdę, to z czymś wyjdę. A książki można już kupić za 9,99 czy nawet 4,99. Tytuły są różnorodne, wiec raczej każdy znajdzie coś dla siebie.
Jutro postaram się napisać coś więcej.
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz