Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 czerwca 2013

1/06/2013


Kto nigdy nie był dzieckiem, nie może stać się dorosłym.
-— Charles Chaplin



Jest 1 czerwca, a co za tym idzie w Polsce, jak i krajach dawnego bloku socjalistycznego obchodzimy Dzień Dziecka

Nie ważne, czy nadal jesteśmy dziećmi, nastolatkami, czy jesteśmy już dorośli i możemy się pochwalić dowodem osobistym. Każdy z Nas jest dzieckiem. Jest dzieckiem swoich rodziców, bez względu na to, czy mamy lat 20, 30, 40 czy więcej. 

Będąc dziećmi marzymy o dorosłości, by być już takimi jak mama i tata. Będąc dorosłymi z rozmarzeniem na twarzy wspominamy, jak to było bawić się w piaskownic z kolegami z podwórka. Życie było wtedy takie beztroskie, bezproblemowe i nie trzeba było przejmować się dniem jutrzejszym.

Dlatego ja dzisiaj życzę wszystkim dzieciom, spełnienia marzeń, a tym już dorosłym, by odnaleźli w sobie to dziecko z okresu piaskownicy i od czasu do czasu zapomnieli o tym, że jutro będzie kolejny dzień, by odnaleźli w sobie tą beztroskę. 

K.

piątek, 3 maja 2013

Witaj Majowa Jutrzenko

Cześć! Trwa majówka, lecz niestety pogoda się nie poprawia. Miało być tak pięknie, wzięłam bikini, miałam się opalać, a tak to siedzę w domu wśród książek. Tylko momentami wyszło dzisiaj słońce, ale to były naprawdę krótkie chwile. 

Ale dziś jest 3 maja, czyli rocznica uchwalenia Konstytucji oraz Święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Dzień niezwykle ważny w historii naszego kraju. I tak ostatnio rozmawiałam ze znajomymi na temat tego, ile ludzie wiedzą na temat historii. I w sumie nie mam na myśli jakiegoś średniowiecza w Polsce, tylko np. historii powszechnej dotyczącej powiedzmy II Wojny Światowej. Ja jestem trochę podłamana tym, że można nie wiedzieć istotnych faktów, które odegrały rolę w dziejach świata czy Polski. Niestety są takie osoby, ba... nawet na uczelniach wyższych, które nie mają pojęcia o istotnych faktach z wiedzy ogólnej. A gdy dojdzie do tych kolejnych reform w szkolnictwie, to nie chcę wiedzieć, co będzie...

Poniżej parę zdjęć, które udało mi się zrobić. Mam pięć kotów wylegujących się przed domem, każdy z nich jest inny, ale wszystkie raczej są płochliwe, gdy celuje się w nie aparatem, bądź telefonem. Tylko ten rudy jest chętny do zdjęć ;p

Kiedy wreszcie zaświeci słońce? Co to za majówka bez słońca?







wtorek, 2 kwietnia 2013

Święta, święta i po świętach

No i po świętach. Pogoda nie zachwycała, a raczej zachęcała do pozostania w domu. Nie było świątecznych spacerów z rodziną, oglądania grobów, ani tym bardziej wycieczki na Emaus. Ale za to były takie piękne zimowe widoki.


Piękna zima. Aż ulepiłam bałwana. Szkoda tylko, że to Wielkanoc, a nie Boże Narodzenie.

Ja z kolei po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że nienawidzę świąt. Wszyscy skaczą sobie do gardeł, a jak przyjdzie co do czego, to pięć minut później życzą sobie wszystkiego najlepszego. To nie dla mnie. A pod kołdrą w łóżku, też mi nikt nie pozwolił spędzić świat.



Przerwa świąteczna dobiega końca i jutro trzeba wrócić do chodzenia na uczelnie. Ja, mimo że zaplanowałam sobie, że zrobię niewiarygodnie dużą ilość rzeczy, jak przyszło co do czego, nie zrobiłam właściwie nic. Mówi się trudno i mam nadzieję, że wreszcie niebawem się ogarnę. 

K.

sobota, 30 marca 2013

Tradycje świąteczne

Jako, że dzisiaj Wielka Sobota, postanowiłam się skupić na świętach. W Polsce, w zależności od regionu  święta przebiegają podobnie. Ale w innych krajach Wielkanoc wygląda różnie.
W Hiszpanii ludzie podczas Wielkiego Tygodnia wychodzą na ulice i biorą udział w procesjach, poprzebierani w stroje przypominające te, w które ubierano ludzi ukaranych przez inkwizycje. We Włoszech z kolei tradycyjnym ciastem jest Colomba, czyli gołębica, bo właśnie taki przybiera kształt i jest to babka z migdałami. Natomiast w Austrii i Niemczech dzieci w tym czasie szukają różnych słodkości. W Jerozolimie odbywają się drogi krzyżowe tam, gdzie kilkaset lat temu wszystko wydarzyło się naprawdę. Czesi w piątek malują pisanki. Tego dnia kupują także biszkoptowe baranki, a pozostałe dni, to czas zadumy. W Australii bardzo popularne jest spożywanie wspólnie wielkanocnego śniadania w gronie ubogich, a tradycyjny wielkanocny posiłek składa się z wieprzowiny i kurczaka, smażonego z ziemniakami, marchewką i dynią. Natomiast w Szwecji zwyczajem jest przebieranie się za wielkanocne wiedźmy. Dzieci spacerują od domu do domu i ofiarowują świąteczne kartki w zamian za łakocie.

Jak widać co kraj to obyczaj. Ja jednak będę wierna Polskim tradycjom. U nas są najdłuższe palmy w Lipnicy Murowanej, święcenie pokarmów w Wielką Sobotę, Śniadanie Wielkanocne w gronie rodzinnym, a w poniedziałek Śmigus Dyngus. Ja zdecydowanie bardziej wolę Wielkanoc od Bożego Narodzenia. Te święta są weselsze. Wielkanoc to taki czas, w którym powinniśmy się wszyscy cieszyć.


Zdjęcie takie sobie, z przygotowań do Wigilii Paschalnej w Kościele Mariackim. Na mnie zawsze robi wrażenie ten cały wyciemniony, monumentalny kościół. W ogóle Bazylika Mariacka jest niesamowita. Góruje nad całym Rynkiem Głównym.

Ja ze swojej strony życzę wszystkim Wesołych Świąt w rodzinnym gronie. Dużo szczęścia i miłości. Smacznego jajka i kiełbaski. Mokrego Dyngusa, choć pogoda nam raczej nie dopisze. I wszystkiego o czym marzycie.

;)
K.