niedziela, 7 lipca 2013

07/07/2013

Cześć!
Pierwszy tydzień lipca za nami. Pod względem sportowym był emocjonujący. Choć nie jestem fanką tenisa, śledziłam osiągnięcia Jerzego Janowicza i to, co pisały o nim gazety. Biorąc pod uwagę to,  że jeszcze rok temu Polak, który sportem się nie interesuje, a w szczególności tenisem, nie miał zielonego pojęcia kim jest ten 203 centymetrowy człowiek z rakietą, tak w ciągu ostatniego tygodnia z pewnością wiedziało o nim większość społeczeństwa. Doszedł aż do półfinału Wimbledonu. I choć nie udało mu się dotrzeć dalej, ja ja jestem dumna i bardzo mu gratuluje, bo pokazał, że potrafi walczyć. Oby następnym razem równie daleko zaszedł, a może dzięki temu tenis stanie się bardziej popularny i Polacy wpadną w Jerzykomanię, tak jak kiedyś Polskę ogarnęła Małyszomania.
Pozdrawiam.
K ;)



Niegowić.




Pierwotnie był tam kot, ale jak teraz patrzę na to zdjęcie, to ledwo go widać.

1 komentarz: